Ubiór człowieka
Jeśli przyjrzymy się z grubsza ubiorowi jaki towarzyszył temu jedynemu gatunkowi, który wpadł na pomysł okrywania swego ciała, to zarysowuje się nam sytuacja przypominająca schemat ról w sztuce teatralnej. Oto bowiem aktor – czy to mężczyzna, czy kobieta – wkłada na siebie przebranie, by podkreślić atuty swojej cielesności, względnie zatuszować jego niedostatki, i zwrócić uwagę płci przeciwnej. Mamy więc układ ról typu: nadawca – odbiorca i swego rodzaju grę, która łączy te dwie instancje. Strój może nie mieć nic wspólnego z wygodą, czy bezpieczeństwem – przykładem w kulturze europejskiej służą do niedawna jeszcze używane gorsety pod przykryciem sztywnych krynolin u kobiet, naramienniki i tużurki u mężczyzn. Taki aktor może również nosić wykwintną biżuterię, używać perfum.
Oczywiście nie każdy ubiór i nie każde perfumy wzięły swój początek z chęci przypodobania się drugiej osobie. Z pewnością niektóre stroje wiązały się z innymi potrzebami – z ochroną ciała przed warunkami atmosferycznymi lub przed dzikimi zwierzętami; mogły też stanowić przejaw rytuałów magicznych. Jednakże, biorąc pod uwagę choćby dzisiejsze style ubierania się, można przypuszczać, że okrycie ciała zawsze do pewnego stopnia obarczone jest elementem pokazowym, mającym wywołać określone wrażenie na widzu. Jest to przykład świadomej gry między ludźmi. Ubiór człowieka jest swego rodzaju kostiumem aktora, który gra przed publicznośią jakieś przedstawienie.
Ludzkie umizgi
Swoim pomysłem na życie pierwotnych podzielił się z czytelnikami Geoffrey Miller w głośnej pracy ,,Umysł w zalotach’’. Porusza w niej kwestię inteligencji wykorzystywanej w ludzkich umizgach. Koncepcja ta wydaje się o tyle ciekawa, że zważywszy na wielość sposobów pozyskiwania wzajemności w świecie człowieka, rzeczywiście wydaje się, że mamy do czynienia z wyjątkowo pomysłową i kreatywną istotą. Amerykański psycholog podważa tak oczywistą do tej pory tezę mówiącą o tym, że w społeczeństwach dawnych polowaniami zajmowali się tylko i wyłącznie mężczyźni, pozostawiając swe kobiety w domach, gdzie wykonywały czynności związane z macierzyństwem, gotowaniem etc. Owszem, tych ostatnich nie neguje, natomiast znacznie umniejsza rolę mężczyzny w dostarczaniu zwierzyny do siedlisk. Mężczyzna polował na duże zwierzęta, co po pierwsze było bardzo trudne i niebezpieczne, a po drugie nieekonomiczne, ponieważ pierwotni nie znając lodówek i chłodziarek nie mogli przechowywać większej ilości mięsa bez narażania jej na zepsucie. Kobiety zaś znacznie lepiej radziły sobie w tej materii – polowały na mniejsze okazy, zapewniając dzieciom regularne posiłki. Można zatem powiedzieć, ze mężczyzna chcąc pozyskać kobietę robi przed nią swego rodzaju show na podstawie niepisanego scenariusza. Gra przed nią, by zbliżyć się do partnerki i uzyskać odwzajemnienie uczucia.