Dziady
Jan Sobolewski wracał z przesłuchania, był świadkiem wywozu młodzieży. Mieli oni wygolone głowy, wygłodzeni, był to strasznie nędzny obraz, byli zakuci w kajdany. Oprawcy byli znieczuleni na ból ludzi. Rozpoznał swojego byłego ucznia. Janczewski był patriotą, ludzie obserwujący to zdarzenie cierpieli z nimi. Panował strach, dlatego nic nie zrobili aby to zatrzymać. Żołnierz (oprawca) ukradkiem ocierał łzy, tak aby inni tego nie zauważyli. Wasilewski nie miał siły już iść i upadł, przypomina nam Chrystusa na krzyżu, bo gdy upada rozkłada ręce tak jak On. Polacy cierpieli tak jak Chrystus, jest porównanie tego cierpienia. Te sceny przypominają rzeź niewiniątek, nawiązanie do Biblii. Mesjanizm koncepcja historiozoficzna, która wcale nie była nowa, narodziła się jeszcze przed Chrystusem, była stworzona przez Żydów. Wiara w to, że Polska jest Chrystusem narodów, który ma zbawić cały świat. W ten sposób tłumaczono sobie zabory, cierpienia. Car został porównany do szatana, niszczy Polskę od ziarna, bo to od młodzieży zależy przyszłość. Ksiądz proponuje modlitwę, Bóg wie dlaczego to się dzieje i kiedyś to wszystko znajdzie sens.
Cichowski był wesołym, młodym mężczyzną cieszącym się życiem. Kochał dzieci, ożenił się. Pewnego dnia wyszedł z domu i został porwany, myślano iż popełnił samobójstwo (upozowano jego samobójstwo). Wielu Polaków było więzionych. Żona gdy dowiedziała się, że mąż żyje chciała się czegoś dowiedzieć, ale niestety nie dała rady. Po czasie go wypuścili (nie zmusili go do gadania, nikogo nie wydał). Wypuścili go że stworzyć pozory. Był zastraszony, wyniszczony, nie pozwolono mu przez kilka nocy spać, karmiono śledziami, nie dawali pić, powietrze było nieświeże. W pomieszczeniu było ciemno, został wyniszczony psychicznie i fizycznie. Gdy wrócił nie potrafił być szczęśliwym człowiekiem, bał się ciągle, że po niego wrócą. Czuł się osaczony, pojawiło się niezdrowe przytycie. Jest przykładem męczeństwa Polaków.
Scena więzienna
Car miał nadzieję, że zabije patriotyzm a stało się wręcz odwrotnie. Ludzie chcą się zemścić na carze, będą walczyć jest w nich wielka siła. Tworzą wspólnotę. Jarkowski śpiewa bluźnierczą pieśń, zdradził komisji miejsce spotkań, był zdrajcą. Nie wierzy, że Bóg sprzyja Polakom, że Matka Boska jest opiekunką Polaków. Ta pieśń nie podoba się Konradowi, bluźni on Maryję, pojawia się wypowiedź Kaprala. Był świadkiem wojen napoleońskich, był obrońcą Maryi. Jeżeli w nią wierzą to będzie się ona nimi opiekowała. Feliks również śpiewa pieśń. Poddany będzie pracował dla cara, będzie udawał, że pracuje dla niego a później odwróci się przeciwko oprawcy. Wyraża nienawiść, nadzieję, że męczeństwo Polaków nie pójdzie na marne. Wyraża pogardę. Jego pieśń została dobrze przyjęta przez innych więźniów. Pieśń Konrada: chce zemsty, nie tylko dla ciała ale również dla duszy cara, chce go pozbawić nieśmiertelności. Chciał się zamienić w upiora i jako upiór męczyć cara, by nie osiągnął zbawienia, lecz będzie się bał aby car nie został upiorem. Poniosła go wyobraźnia, mówi jakby był opętany. Nie została ona zrozumiana przez więźniów, została uznana za pogańską.
Nawigacja
- Strona główna
- Mapa strony 1 procent podatku pozycjonowanie stron warszawa rusztowania domy mieszkalne